Życie za zamkniętymi drzwiami

Witamy w XXI wieku

Witamy w XXI wieku. W czasach, gdzie obowiązuje wolność słowa, internet i jego dobra są ogólnie dostępne, gdzie nikt nie zmusza do małżeństwa, nie zabrania edukacji. Witamy w świecie, gdzie kobiety są równe mężczyznom i mogą decydować same o sobie.

Ale czy na pewno? Poznajcie historię Deborah Feldman – kobiety, która uciekła z świata ortodoksyjnych Żydów i znalazła odwagę, by zacząć żyć inaczej.

Kim są chasydzi?

Chasydzi to odłam niezwykle ortodoksyjnych Żydów. Ścisłe regulacje, reguły i zasady mocno wpływają na ich codzienne życie. Rola kobiety w tym społeczeństwie to wyjście za mąż i urodzenie dziecka. Nic więcej. Nie powinny się edukować, odzywać niepytane. Oczekuje się od nich skromnego i przyzwoitego ubioru. Grzechem okazuje się nie tylko zły ubiór, ale też publiczne rozmowy pomiędzy kobietom a mężczyznom. W końcu nie mają oni ze sobą o czym rozmawiać. Ona jest stworzona do opieki nad dziećmi i pracy, a on ma misję studiowania ksiąg i gorliwej modlitwy. To wszystko dzieje się tuż pod nosem innych ludzi w takich wielkich miastach jak Nowy Jork czy Izrael. I nikt nie reaguje.

Ona powiedziała dość

Deborah Feldman zbuntowała się. Chciała żyć inaczej, po swojemu. Nie rozumiała dlaczego zabraniają jej porozumiewania się po angielsku, dlaczego ma zamknąć się w domu i być posłuszna mężowi. Nie chciała być jedną z kobiet, które po ślubie golą włosy i do końca życia wpisują się w to, co zaplanowali dla nich mężczyźni z jej rodziny. Ona uciekła, a jej relacja wstrząsnęła światem.

Książka „Unorthodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów” wzbudziła ogromną sensację. Dotychczas, wszelkie informacje na temat życia chasydów w USA były chronione i nie wychodziły poza społeczeństwo. Deborah postanowiła opisać wszystko i wywoła burzę.

Dla osób, które nie znają tego świata, jej relacja jest wstrząsająca. Ciężko zrozumieć, że wciąż są istnieją takie miejsca i takie rodziny, gdzie kobieta sprowadzana jest jedynie do roli matki i żony i zabrania się im wszystkiego. Trudno było zrozumieć skąd się wzięły dogmaty tej religii i dlaczego tak mocno trzymają się zasad, które bywają bezzasadne i, w wielu przypadkach, krzywdzące.

Strony pisane łzami

Poprzez słowa autorki przebija ogromny ból i zawód. Czuć frustrację, złość – zderzenie świata w którym była zachowana z tym, do którego uciekła z małym dzieckiem na rękach może powodować, że pewne rzeczy zaczynają być wyraźniej widoczne. Jednak czytelnicy docenili autentyczność pisarki i to, że znalazła w sobie niesamowitą odwagę, aby pozwolić sobie i synowi na życie na własnych zasadach.

Niedługo na Netflix

26 marca na Netflix pojawił się serial na podstawie tej książki. Już po pierwszych odcinkach zdobył niesamowitą popularność i sprawił, że temat ucieczki Deborah powrócił z większą mocą. W wielu krajach wznowiono druk książki, a autorka wzięła aktywny udział w tworzeniu serialu i jest współautorką scenariusza.

Historia warta poznania

Są takie kobiety, których historie są budujące. Są też takie, których losy są tragiczne. Jednak każda z nich ma w sobie coś, co może inspirować do działania, albo są po prostu warte poznania. Deborah Feldman przeżyła zderzenie dwóch, zupełnie odmiennych światów, które, choć funkcjonują obok siebie, to jednocześnie są niewidoczne dla siebie nawzajem. Książka „Unortodox. Jak porzuciłam świat ortodoksyjnych Żydów” to pozycja zdecydowanie warta poznania.

Sztandar zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com